Majówka

Dziś Wyjazd za miasto, grill, spacery i wolny od pracy długi weekend.
A kiedyś…….

Dawno, dawno temu za lasami, za górami…

a może nawet i tutaj, początek maja był początkiem pasterskiego sezonu. Przez miasta i wsie przechodziły wówczas korowody pasterzy przepędzających po raz pierwszy w roku bydło na świeżą trawę, zaś dzień wcześniej odbywały się ceremonie oczyszczające.

Najważniejszą z nich było rytualne rozpalanie wielkiego ogniska, który rozniecało dziewięciu prawych i uczciwych mężczyzn.

Innym ważnym elementem majowego święta było dzielenie się specjalnie przygotowanym ciastem. Podczas ceremonii oczyszczenia skakano przez oczyszczający ogień; ognisko płonęło do wschodu słońca, kiedy to kąpielą w rosie i zbieraniem majowych traw, kwiatów i gałązek kończono obchody majowe.

Maj jako sama nazwa wywodzi się od bogini Mai, uważanej za boginię przyrody. Mieliśmy więc i wróżby. Na noc poprzedzająca pierwszy dzień maja przypadał sabat, czyli noc czarownic. A jeśli czarownice, to przepowiadanie przyszłości. Stąd być może wzięła się gra wiosenna, w XVII wieku zwaną trawką, a do dzisiaj grą w „zielone”.

Wespazjan Kochowski, siedemnastowieczny historyk i poeta polskiego baroku, najbardziej typowy przedstawiciel filozofii i literatury sarmackiej, w Lirykach polskich pt. „Niepróżnujące próżnowanie” tak pisał o niej:

„W zielone grywały także młode pary, traktując tę zabawę jako pretekst do płatania sobie rozmaitych figli.” 

Andrzej Morsztyn pradziad Stanisława Augusta Poniatowskiego założył się z pewną panną, że jeśli przegra, sprawi jej prezent, a jeśli wygra, to ona musi mu dać „trzykroć gęby„. 

Gra w zielone najprawdopodobniej powstała po to, aby umożliwić kontaktowanie się młodym parom. Dwie osoby umawiają się, że przez cały ten czas zawsze będą mieć przy sobie zielone. 

Od słowa Maj wywodzi się także wyrażenie „maić”, czyli stroić, przyozdabiać kwiatami i zielenią. Maja była odpowiednikiem słowiańskiej Wiosny — 

„Wiosna jako bogini mądrości świata i budzącej się do nowego życia przyrody była dziewicą piękną, umajoną zielenią, obsypaną kwiatami, które po jej śladach wyrastały obficie”.

Z miesiącem majem wiąże się także zwyczaj stawiania majówki, zwanej także wiechą. Zwyczaj ten praktykowany był na Orawie, Spiszu oraz Śląsku do połowy XX wieku. Majówka to wysoka, pozbawiona kory jodła z pozostawionymi na szczycie zielonymi gałązkami przybranymi wstążkami. Majówki ustawiane były przez chłopców początkiem maja przed domem dziewczyny będącej na wydaniu. Majówkę stawiano w nocy w tajemnicy. Stawianie majówki było formą zalotów, często kończyło się oświadczynami. Czasem majówki stawiano na placach gromadzkich – stawianie wiechy kończyło się wówczas zabawą, świętowano w ten sposób nadejście wiosny. Łukasz Gołębiowski, jeden z pierwszych polskich etnografów, badacz zwyczajów i obyczajów ludu polskiego, powstaniec kościuszkowski, historyk, bibliotekarz, tłumacz i pamiętnikarz w swojej pracy z 1831 r. „Gry i zabawy różnych stanów w kraju całym, lub niektórych tylko prowincyach” tak pisał: 

„Maj, majówki czyli przechadzki majowe. Miesiąc to wiosny rozwiniętej nadobnie; możnaż się dziwić, że wesołości poświęcony? U starożytnych ludów była Maja bogini, cześć jej oddawano pierwszego dnia tego miesiąca i dotąd przyzwania jej i tańce wiejskie zachowały się u Greków. Zdaje się, że i nam poniekąd była znana. Słowianie przy pieśni i tańcach na murawie zwykli witać wiosnę”.

I dalej tłumaczył:

„W Pińszczyźnie i innych stronach Litwy, za mojej pomnę młodości, że w dniu 1 tego miesiąca, na błoniu gdzie się lud zbiera do zabawy, drzewo zielone zakopywano, w różnobarwne wstążki ubrane. Przybywały mężatki, dziewczęta, chłopcy i ludność cała, na czele mając hożą dziewicę, która tę boginię wyobrażała, wieniec zielony zdobił jej skronie, gałązki brzozowe aż do stóp ją okrywały. Śpiewano piosenki, w których często się powtarzało >>O Maja! Maja!<< i tańczono wokoło drzewa. Pospolicie tę uroczystość obchodzą teraz na zielone święta”. 

Na ziemiach ojczystych pierwszomajowy wieczór, a później i w następne sobotnie majowe wieczory, np. we wsiach nad Bugiem i Narwią rozlegały się tzw. „konopielki„, pieśni dziewcząt marzących szybkim o zamążpójściu. Wymieszanie się z czasem tradycji pogańskiej z chrześcijańską sprawiło, że później dziewczęta urządzały sobie pod przydrożnymi krzyżami śpiewające wieczory — śpiewały o wiankach, ogniach, młodzieńcach, a jeszcze później pod tymi samymi krzyżami i pod kapliczkami Matki Boskiej zaczęto odprawiać święte wieczory, kiedy to śpiewano religijne pieśni.

Często to właśnie w maju wypadały Zielone Świątki, czyli święto Zesłania Ducha Świętego. Ludowa obrzędowość tego święta wywodziła się właśnie z przedchrześcijańskich obchodów święta wiosny. W wigilię tego dnia majono domy i obejścia zielonymi gałązkami, zaś podwórze wyścielano liśćmi tataraku. 

Potoczna nazwa „majówka” to nic innego jak nabożeństwo majowe. Choć lata jego świetności już minęły, to wciąż jest kultywowane w tradycji Kościoła katolickiego. Pierwszymi, którzy nabożeństwo majowe odprawili w Polsce byli Jezuici z Tarnopola, a potem misjonarze z Warszawy z kościoła Św. Krzyża w 1852 roku. Jeszcze w latach 70 minionego wieku odprawianie nabożeństw przez mieszkańców wsi, przy przydrożnych, przyozdobionych kapliczkach i krzyżach było czymś normalnym.

Sielanka i beztroska związana z tradycjami trwała aż po roku 1890. Wówczas w majowych zabawach pojawiły się demonstracje, sztandary i robotniczy bunt. Na ulice zaś ruszyły pierwszomajowe pochody. Choć święto pracy ma korzenie w USA (pierwszy raz obchodzono je w 1889 roku), to komuniści zrobili sobie z niego sztandarową imprezę. W Polsce Święto Pracy jest świętem państwowym od 1950 roku do dzisiaj.

Tradycje majowe były długo podtrzymywane.  Jeszcze na początku XX wieku do powszechnego obyczaju należały szkolne wyjazdy na wieś, do lasu, na łąkę pod wodzą nauczycieli, na majówkę. Tam też częstowano się jedzeniem, dyskutowano, rozpoczynano gonitwy, gry, śpiewano tak aż do zmierzchu”. W miastach zaś słynne były majówki w miejskich parkach, gdzie wyruszano całymi rodzinami.

Inne święto to kultywowane jeszcze przed odrodzeniem Ojczyzny w 1918 r. Święto Uchwalenia Konstytucji 3 maja, które oficjalnie ustanowione zostało w 1919 r. (najprawdopodobniej zostało uznane za święto już 5 maja 1791 roku) Święto pierwszej konstytucji w Europie, a drugiej po amerykańskiej na świecie zostało zniesione przez komunistów w 1951 r. i przywrócone ponownie w 1990. 

Od roku zaś 2004 obchodzimy 2 maja jako Dzień Flagi Narodowej, którego główną rolą jest popularyzowanie wiedzy o polskiej tożsamości i symbolach narodowych.

A jak Wy będziecie obchodzić majówkę 2019?

Czy wywiesiliście już flagę?

Tak czy inaczej – wesołych świąt!