#GoJulka

Każdy z Was biegaczy z każdym przebiegniętym kilometrem toczy walkę. Z każdym ukończonym biegiem stajecie się Bohaterami – zwycięzcami. 
Pomóżcie Julce wygrać jej wyścig – bieg o życie. Z waszą pomocą na pewno się jej uda!

Panie i Panowie!
Superbohaterka 3 Charytatywnego Biegu Stu Bohaterów – Julia Drżał

Podczas badań prenatalnych usłyszeliśmy diagnozę: wada serca, przełożenie wielkich pni tętniczych, hipotrofia.

Julka urodziła się 29.11.2018r. w ICZMP w Łodzi. Dostała 7 punktów w skali Apgar. Tuż po porodzie jej serduszko przestało bić, długa reanimacja doprowadziła do niedotlenienia i kwasicy metabolicznej. Od razu przeszła zabieg Rashkinda, który miał odrobinkę pomoc jej malutkiemu sercu. Niestety stan córki był krytyczny, oddychał za nią respirator, a serce pracowało dzięki ogromnym dawkom adrenaliny. Dzień przed planową operacja okazało się, że krew Julki nie krzepnie, zdiagnozowano skazę krwotoczną i odwołano operację. Po kilku dniach walki, kilkukrotnym przetaczaniu krwi, podawaniu czynników krzepnięcia, profesor podjął decyzję o operacji z kilkuprocentowym powodzeniem.


17.12, w dzień urodzin swojej mamy, Julka zjechała na blok operacyjny. Operacja trwała 9 strasznych godzin. Gdy profesor Moll wyszedł i powiedział: „serce pracuje”, była to najwspanialsza chwila w naszym życiu. Niestety podczas operacji doszło do silnych krwotoków, mostek pozostał otwarty, stan córki był tragiczny, a kilka następnych dni miało być kluczowe. Julka jednak po raz kolejny udowodniła, że chce żyć i dała radę wyjść z krytycznego stanu!!!

W wieku 3 tygodni po raz pierwszy zaczęła samodzielnie oddychać i pierwszy raz jelita podjęły pracę. Mogła jeść po kilka mililitrów mleka!!! Dla nas zjedzone jednorazowo 10 mililitrów było ogromnym sukcesem.

05.01 kolejny cudowny dzień, mogliśmy opuścić szpitalne mury i wyjść do domu. Jednak nasza radość nie trwała długo. Podczas pierwszej kontroli po operacji okazało się, że tętnice płucne córki są za wąskie. 15.05 wykonane zostało cewnikowanie serduszka i diagnoza zwaliła nas z nóg: „Hipoplazja tętnic płucnych. Jej tętnice miały już milimetr, a powinny mieć 6-7. Dziecko ma maksymalnie 5 miesięcy by wykonać stosowną operację. Na te chwilę możemy tylko czekać”. 
Jako rodzice nie jesteśmy w stanie czekać. Musimy działać teraz, na gorąco! Póki stan Julci jest w miarę dobry.

Obecnie jesteśmy w trakcie tłumaczenia dokumentów i załatwiania konsultacji u profesora Carrotiego w Watykanie oraz profesora Malca w Munster. Są to jedyni w Europie eksperci od tego typu przypadłości. Mamy nadzieję, że będzie w stanie uratować serduszko Julki. Bez niej nasze życie także zgaśnie, a nam dosłownie roztrzaska się serce. Zaczynamy zbierać na operację oraz potrzebne wydatki ponieważ po wycenie możemy nie mieć czasu na zebranie całej sumy pieniędzy.

Bardzo prosimy o wsparcie. Pokażmy, że Julka nie walczyła na darmo! Że razem damy radę uratować jej życie. Życie malutkiego wielkiego człowieka, który zniósł tak wiele, który uśmiecha się i wyciąga do mnie z ufnością ręce. A my nie potrafimy sobie wyobrazić że kiedyś będziemy musieli ją wypuścić…

Kategorie